Harry Potter: książka i film

Dawno, dawno temu przeczytałam już wszystko, co było dostępne w domu i w szkolnej bibliotece, dlatego zrobiłam sobie roczną przerwę od czytania.

Na jedenaste urodziny dostałam pierwszy tom Harry’ego Pottera. Nie mogę powiedzieć, że od razu byłam zachwycona – sięgnęłam po pierwszą stronę jedynie z nudów, potem nie mogłam się oderwać. Z niecierpliwością czekałam na kolejne tomy, jeździłam z tatą po nowe książki o świcie albo o północy, jeździliśmy 85km w jedną stronę na każdą prapremierę do najbliższego kina.

Od tomu 5 czytałam książki w oryginale, jak tylko pojawiły się w języku angielskim. A miesiąc temu namówiłam mamę, sponsorkę pierwszego tomu, na zamieszczenie na moim blogu swoich refleksji. Obiecała, że przeczyta pierwszy tom, gdy Harry Potter trafi na listę lektur szkolnych i zrobiła to wiele lat temu. Obejrzała wszystkie filmy i ukończyła ostatni tom w tym roku.

Więcej postów na blogu tutaj.



Popularne posty